Zwykła szkoła najlepszym rozwiązaniem

Dawniej uważano, że dzieci z takimi upośledzeniami, które przeszkadzają w normalnym korzystaniu z lekcji szkolnej — np. dzieci z upośledzonym wzrokiem czy słuchem — powinny być posyłane od samego początku do specjalnych szkół dziennych, a jeśli takowych nie było w danej miejscowości — wysyłane gdzie indziej do specjalnych szkół z internatami. Ostatnimi laty zdajemy już sobie sprawę z tego, że choć wykształcenie jest dla dzieci upośledzonych niezwykle ważne, chyba jeszcze ważniejsze dla nich jest nabycie zdolności przystosowywania się i budowania własnego szczęścia. A więc nie wolno zapominać o wadze postaw społecznych, które wykształcają się w obcowaniu z innymi dziećmi, zarówno nieupośledzony- mi, jak i upośledzonymi, o znaczeniu zdrowego poglądu na świat i siebie samego, możliwym dzięki wzrastaniu w poczuciu, iż jest się naprawdę pod każdym względem takim samym, jak inni, o pozytywnej roli poczucia bezpieczeństwa płynącego z poczucia przynależności do rodziny. Zamieszkiwanie wraz z rodziną z pewnością jest dla dzieci lepszym rozwiązaniem. Im są młodsze (szczególnie do 6 czy 8 lat), tym bardziej potrzebują bliskiej, czułej, pełnej wyrozumiałości opieki i tym bardziej muszą mieć poczucie przynależności, a i jedno, i drugie będą miały w większym stopniu zapewnione w domu niż w najlepszej nawet szkole z internatem. Zwiększa się więc starania o stworzenie upośledzonym dzieciom odpowiednich warunków w zwykłych szkołach, dążąc do tego, żeby chodziły do tej samej szkoły, co inne dzieci i — jeśli to możliwe — jak najwięcej czasu spędzały w szkole na normalnych zajęciach w klasie. Oznacza to konieczność zwiększenia wydatków na szkolnictwo i kształcenia większej liczby nauczycieli specjalizujących się w pracy z upośledzonymi dziećmi — wtedy dopiero miejscowe szkoły będą miały odpowiednie warunki do przyjmowania takich dzieci. Upośledzone dziecko może spędzać część dnia w klasie specjalnej, a pozostałe godziny w zwyczajnej klasie z dziećmi nieupośledzonymi. Dobrze jest, gdy inne dzieci zetkną się bliżej z ułomnym dzieckiem, bo zapewne pozbędą się dzięki temu części swoich niezdrowych lęków. Wyspecjalizowany nauczyciel może albo udzielić wskazówek nauczycielowi prowadzącemu normalną klasę, żeby zorientował się jak poprowadzić zajęcia, by upośledzone dziecko także je zrozumiało i w nich uczestniczyło, albo sam osobiście może zająć się nauką dziecka.

Na to, jaka idea zdaje egzamin w poszczególnych szkołach, wpływa wiele różnych czynników: liczba i umiejętności wyspecjalizowanych nauczycieli, wielkość klas i sal klasowych, rodzaj i stopień upośledzenia, wiek i dotychczasowy trening upośledzonego dziecka.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>