Zaniedbywanie dzieci i przestępstwa przeciw nieletnim

Prawie każde z rodziców wpada czasem w taką złość, że miałoby ochotę stłuc własne dziecko na kwaśne jabłko — np. gdy niemowlę wrzeszczy całymi godzinami, a wyczerpały się wszelkie możliwości uspokojenia go i nadal nie wiadomo, o co mu chodzi, lub gdy maluch stłukł właśnie cenną porcelanę, choć był przed chwilą proszony, aby ją zostawił w spokoju. W takich momentach złość aż kipi w człowieku. Zwykle jednak potrafimy opanować się i nie bić dziecka, przyłożywszy najwyżej klapsa starszemu malcowi, który w pełni na ‚to zasłużył. (Pamiętam siebie z okresu, gdy byłem studentem medycyny, jak podniosłem sześciomiesięcznego synka do góry i wrzeszczałem do niego w środku nocy: „Zamknij się”, z trudem kontrolując się, aby go nie zlać. Od tygodni nie sypiał nocami z powodu różyczki, a potem wyrzynania się ząbków, tak że byliśmy z żoną wyczerpani do granic przytomności.) Po takim incydencie człowiek czuje się głupio zawstydzony. Wiedząc jednak, że takie przeżycia zdarzają się ogółowi rodziców, porozmawiajcie o tym z żoną czy mężem lub z lekarzem prowadzącym dziecko, a znajdziecie zrozumienie i pomoc.

W ostatnich latach prowadzi się bardzo wiele badań nad przestępczością przeciwko dzieciom i zaniedbywaniem ich przez rodziców. Przestępstwa polegają na znęcaniu się psychicznym lub fizycznym nad dzieckiem lub na wykorzystywaniu go dla celów seksualnych. Przypadki zaniedbywania i przestępstw zdarzają się we wszystkich klasach społecznych, choć nieco częściej w środowiskach biedoty, jak gdyby ubóstwo było dodatkowym obciążeniem w i tak pełnym stresów życiu. Wcześniak lub niemowlę chore od urodzenia są statystycznie biorąc częściej ofiarami brutalności, a dziewczęta częściej niż chłopcy wykorzystywane są seksualnie.

Rodzice lub inne osoby, które dopuściły się takich czynów, w większości nie są ludźmi ani brutalnymi, ani nienormalnymi, lecz — w wyjątkowej sytuacji — straciły kontrolę nad swym zachowaniem.

Gdy bada się węższą już grupę rodziców, u których taka utrata kontroli powtarza się, okazuje się, że większość z nich w dzieciństwie była zaniedbywana, maltretowana lub molestowana w celach seksualnych oraz cierpiała na niedostatek opieki i uczucia ze strony rodziny i bliskich. Od własnego dziecka, które staje się w taki czy inny sposób ich ofiarą, zdają się przy tym zaskakująco wiele wymagać. Dla takich rodziców bardzo korzystne są różne formy poradnictwa (wychowawczego, rodzinnego i innych), zwłaszcza gdy przyłączają się do grup rodziców bądź innych osób z podobnymi problemami.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>