Zaniedbywanie dzieci i przestępstwa przeciw nieletnim cz. II

Regulacje prawne dotyczące zaniedbywania dzieci i różnych form przestępczości skierowanej przeciw dzieciom oraz zorganizowane programy przeciwdziałania tym zjawiskom nie mają na celu karania rodziców, lecz udzielania im pomocy, przez poradę, tak by uzyskali wgląd w mechanizm wyładowywania na dziecku własnych stresów i potrafili sobie z nim radzić, a przy tym nabrali bardziej realistycznego spojrzenia na możliwości dziecka w zakresie podporządkowania się ich oczekiwaniom.

Lepszym wyjściem jest zawsze pozostawienie dziecka w domu, podczas gdy rodzice uzyskują pomoc i poradę. Jeśli jednak doraźne ryzyko jest dla dziecka za duże, umieszczone zostaje w domu opieki do czasu, gdy rodzina będzie gotowa na przyjęcie go z powrotem.

Właśnie teraz, gdy o tym piszę (1985), wszyscy jesteśmy zszokowani i przerażeni ostatnimi doniesieniami o częstości seksualnego wykorzystywania dzieci. Trzeba zdać sobię sprawę z tego, że w większości przypadków dzieci nie są napastowane przez osoby obce, wykolejone, lecz przez członków rodziny, osoby zaprzyjaźnione z rodziną, a przynajmniej dzieciom znane.

W ramach przeciwdziałania tym zjawiskom zalecono spotkania funkcjonariuszy milicji z dziećmi szkolnymi, aby je ostrzegali przed obcymi, którzy częstują słodyczami i proponują przejażdżki. Osobiście obawiam się, że takie rozmowy, jeśli będą prowadzone przez mało wrażliwych przedstawicieli służb porządkowych, mogą spowodować, że miliony dzieci będą się wszystkich śmiertelnie bały, a korzyści z tego dla sprawy będą niewielkie.

Zamiast tego proponowałbym, aby rodzice przejęli na siebie obowiązek ostrzegania dzieci i czynili to w taki sposób, jaki sami uznają za rozsądny, wyrażając ryzyko związane z takimi rozmowami. Trzeba uważać, aby nie przerażać kilkuletniej zaledwie dziewczynki (w wieku od 3 do 6 lat) — gdy sama zbliża się jakimś pytaniem do tematu lub gdy zastaniemy ją w toku seksualnej zabawy z innym małym dzieckiem — możliwością, że starszy chłopiec może chcieć dotykać jej łechtaczki lub pochwy powinna jednak wiedzieć, że nie może mu na to pozwolić. Można jej nakazać, aby mu powiedziała: „Nie chcę, byś to robił”, a jednocześnie zakomunikowała o tym matce. Następnie matka może dodać: „Czasem jakiś dorosły mężczyzna może chcieć cię dotykać lub prosić cię, byś dotykała jego, ale nie musisz tego robić. Powiedz mi, gdyby coś takiego zaistniało. To nie będzie twoja wina”. Ta ostatnia wzmianka jest ważna, ponieważ — co jest charakterystyczne — dzieci nie mówią o takich zdarzeniach, bo mają poczucie winy, zwłaszcza gdy osobą napastującą był jakiś krewny bądź znajomy. Chłopcy bywają także ofiarami natarczywości, chociaż znacznie rzadziej.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>