Sądowe przyznanie opieki nad dzieckiem cz. II

Wspólna opieka nad dziećmi interpretowana jest przez niektórych rodziców i prawników w ten sposób, że dzieci mają spędzać jednakową ilość czasu u każdego z rodziców: powiedzmy 4 dni w jednym domu, 4 dni w drugim, bądź tydzień tu, a tydzień tam. Może, ale nie musi to być dogodnym rozwiązaniem dla rodziców, ani wygodnym z punktu widzenia dzieci. Dzieci w wieku szkolnym muszą przecież chodzić stale do tej samej szkoły to samo dotyczy przedszkola. Dzieci lubią ustalony tryb życia, co więcej, jest on dla nich korzystny. Pięć dni z matką i weekendy z ojcem wydają się praktycznym wyjściem, powszechnie stosowanym, choć oczywiście matka może rezerwować sobie część weekendów z dziećmi dla siebie, a ojciec — spędzając większość sobót i niedziel z dziećmi — zechce czasem mieć je wolne. To samo będzie dotyczyło świąt i wakacji. Każdy taki harmonogram powinien więc z góry dopuszczać pewną elastyczność.

Ja osobiście uważam, że w sprawowaniu opieki nad dziećmi przez obydwoje rozwiedzionych rodziców ważna jest ich współpraca dla dobra dzieci, co przede wszystkim sprowadza się do omawiania ze sobą wszystkich planów i decyzji dotyczących dzieci, wspólnego ustosunkowania się do próśb dzieci w sprawach istotnych, tak że ani ojciec, ani matka nie czują się pomijani. (Czasami w podejmowaniu decyzji pomaga osoba trzecia, znająca dzieci, jako doradca.) Drugą ważną sprawą jest podzielenie czasu spędzanego z dziećmi w taki sposób, aby każde z rodziców miało z nimi jak najściślejszy kontakt, co będzie oczywiście zależało od takich czynników, jak odległość między dwoma domami, warunki mieszkaniowe w jednym i drugim, odległość do szkoły, a wreszcie — w miarę jak dzieci rosną — ich własne preferencje. Oczywiście, jeśli jedno z rodziców wyjeżdża za ocean, wizyty będą wypadać w czasie wakacji, chociaż nie wyklucza to stałego kontaktu listownego i telefonicznego. Wspólne sprawowanie opieki ma sens tylko wtedy, gdy obydwoje rodzice są przekonani, że sprawa wzajemnych urazów, choćby były głębokie, zostanie podporządkowana nadrzędnemu celowi, jakim jest dobro dzieci. W przeciwnym razie będą toczyły się stałe wojny. A wtedy lepiej, aby opieka została przyznana tylko jednemu z rodziców, aby sędzia ustalił, w jaki sposób mają się odbywać spotkania dzieci z drugim z rodziców.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>