Reakcje dzieci i rodziców

Dla psychiki dziecka to trudny okres — przynajmniej paroletni. W jednym z badań obserwowano u dzieci poniżej 6 roku życia lęk przed porzuceniem, nawrót do moczenia nocnego, napady złości, wybuchy agresji. U dzieci 7- i 8-letnich — przygnębienie i poczucie osamotnienia. Dziewięcio- i dziesięciolatki wykazywały większe zrozumienie sytuacji rozwodowej, ale i u nich obserwowano wrogość do jednego z rodziców bądź do obydwojga, a przy tym uskarżanie się na bóle brzucha i głowy. Nastolatki mówiły o rozwodzie jako o bolesnym przeżyciu, o uczuciach żalu, gniewu i wstydu. U niektórych dziewczynek przeżycia te owocowały utrudnionym kontaktem z chłopcami.

Matkom, którym przyznano opiekę nad dziećmi, jest zwykle bardzo ciężko przez pierwszy rok lub dwa po rozwodzie. Dzieci są bardziej nerwowe, zamęczają żądaniami i skargami — są po prostu mniej atrakcyjne. Matce brakuje udziału ojca w podejmowaniu decyzji, rozstrzyganiu sporów i ponoszeniu odpowiedzialności za dom. Na ogół czuje się zmęczona pracą zawodową, prowadzeniem domu i troską o dzieci. Pozbawiona jest oparcia w innej dorosłej osobie, w sensie towarzyskim, społecznym i uczuciowym. Najgorsze ze wszystkiego, jak mówią te matki, jest towarzysząca im stale obawa, że nie zarobią na dostatnie życie i nie sprostają obowiązkom rodzinnym. (Powinny zapewnić sobie odpowiednio wysokie alimenty, choć i tak nie będzie gwarancji, że będą zawsze napływać, i to na czas.) Wiele kobiet mówi o wielkiej satysfakcji i gratyfikacji, jakie w końcu stają się ich udziałem, gdy sobie udowodnią, że potrafią zarobić na dom i zarządzać rodziną bez niczyjej pomocy — takiego poczucia kompetencji i wiary w siebie, jak mówią, nie doświadczały w życiu nigdy dotąd.

Jednym z rozwiązań, praktycznym i stwarzającym pewien komfort psychiczny — zdaniem niektórych rozwiedzionych kobiet, które to wypróbowały — jest wspólne zamieszkiwanie z inną rozwiedzioną kobietą, co pozwala zmniejszyć wydatki oraz ciężar obowiązków związanych z prowadzeniem domu i troską o dzieci, a przy tym zapewnia czyjeś stałe towarzystwo. Oczywiście, trzeba się znać dobrze przed podjęciem decyzji o wspólnym zamieszkaniu. Nie ma także powodów, by mężczyźni nie mogli brać pod uwagę takiego rozwiązania.

W mniemaniu niektórych osób mężczyzna po rozwodzie, jeśli to nie jemu przyznano opiekę nad dziećmi, ma wspaniałe życie, z uwagi na swobodę kontaktów z kobietami i uwolnienie się od obowiązków rodzinnych, z wyjątkiem płacenia alimentów i odbywania wyznaczonych wizyt. W rzeczywistości ci ojcowie — jak wykazują badania — są na ogół niezadowoleni z życia. Przelotne kontakty z kobietami okazują się płytkie i nie dają im satysfakcji. Czują się pomijani przy ważnych i mniej ważnych decyzjach dotyczących dzieci. Brak im dzieci na co dzień. Co więcej, brak im zwykłych próśb dziecka o radę lub pozwolenie, których rozstrzyganie jest nieodłączną częścią ojcostwa. Spotkania z dziećmi podczas weekendów zmieniają się często w stereotypową kombinację szybkiego posiłku na mieście i kina, co jest rozrywką dla dzieci, ale nie zaspokaja potrzeby prawdziwego wzajemnego kontaktu, ponieważ — zarówno dla ojca, jak i dla dzieci swobodna rozmowa może w tej nowej sytuacji okazać się trudna.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>