Podróż z małym dzieckiem cz. II

Jadąc z małym dzieckiem nie zapomnijcie wziąć ulubionej zabawki, z którą dziecko zawsze zasypia. Będzie dla malca pociechą w podróży. Oprócz ulubionych zabawek warto wziąć kilka nowych – takich, które zaabsorbują dziecko na dłużej – miniaturowe samochodziki i wagoniki kolejowe, małą laleczkę do ubierania i rozbierania, książeczkę z obrazkami do kolorowania lub wycinania, nową książeczkę z obrazkami, domki z tektury czy inne „ustawianki” i „rozkła- danki”, oraz brulion, ołówek i kredki. Dzieci 3-letnie i starsze chętnie pakują wybrane zabawki we własną walizeczkę bądź torebkę.

Duże opakowanie chusteczek, serwetek czy ręczników z ligniny jest niezbędne. Dobrze jest mieć ze dwa plastykowe obrusy. Jeden będzie potrzebny do położenia na materac, żeby nie został zmoczony. Drugi przyda, się do położenia na wierzch przy przewijaniu niemowlęcia na łóżku: można będzie także posadzić na nim niemowlę na podłodze lub chronić nim dywan przed zabrudzeniem, gdy małe dziecko będzie jadło w pokoju hotelowym.

Podróżując samochodem, rozsądnie jest zatrzymywać się częściej, a nie tylko w porze posiłków. Przerwijcie jazdę dodatkowo przed południem i po południu, żeby dzieci miały okazję wypić coś bądź przegryźć i pobiegać przez chwilę, najlepiej w miejscu zabaw w parku miejskim, a nie gdzieś przy drodze, gdzie trzeba by je ciągle ostrzegać, żeby nie wbiegły na szosę.

Istotne znaczenie może mieć zabranie z domu nocnika, do którego dziecko jest przyzwyczajone. Sprawą zasadniczą podczas podróży samochodem jest wiezienie niemowlęcia i dziecka o wadze do 20 kg w zatwierdzonym do masowego użytku sprzęcie zabezpieczającym oraz zabezpieczenie większych dzieci, podobnie jak dorosłych, pasami przez cały czas jazdy. (Zob. punkty 71 i 449.)

Jeżeli dziecko ma skłonności do choroby lokomocyjnej, niech siedzi na tyle wysoko, aby mogło patrzeć na świat z samochodu, co trochę pomaga. Lekarz doradzi, jakie lekarstwa mogą zapobiec objawom choroby lokomocyjnej.

Podczas podróży samochodem dobrze jest przyjąć jako zasadę zatrzymywanie się na noc około godziny 16 po południu, co zwiększa szansę na znalezienie pokoju w motelu i pozwala uniknąć przymusowego kontynuowania podróży z dziećmi upadającymi na nos ze zmęczenia. Wielu kierowców ma ambicję pokonywania w ciągu dnia określonego dystansu i nie chce się zatrzymywać, choć robi się późno. Jeśli jednak przed wyjazdem ojciec przyrzeknie uroczyście zatrzymać się na noc o określonej porze, jest większa szansa na to, że okaże więcej rozsądku w czasie samej podróży.

W restauracji z dzieckiem. Dzieci na ogół niecierpliwią się czekając w restauracji na podanie do stołu (nie mówię o barach szybkiej obsługi.) W większości miast jest kilka restauracji nastawionych na obsługę rodzin z małymi dziećmi i tam organizuje się specjalne rozrywki dla dzieci, aby się nie nudziły. Idąc do restauracji warto jednak zabrać ze sobą papier i kredki, ewentualnie obrazkową książeczkę do kolorowania, aby zająć tym dziecko do czasu pojawienia się jedzenia na stole. W ten sam sposób zabawi się po jedzeniu, umożliwiając dorosłym wypicie jeszcze jednej kawy, jeśli będą mieli na to ochotę. (Znudzone dziecko puszczone od stołu, aby pobiegało po sali restauracyjnej, bywa uciążliwe dla innych gości, a ponadto może mu się przytrafić jakiś wypadek.) Dla dziecka można przynieść ze sobą coś do jedzenia.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>