Nastawienie rodziców podlega zmianom

Prawie wszyscy rodzice poważnie upośledzonych dzieci przeżywają to w sposób dość zbliżony, a ich nastawienie psychiczne przechodzi przez określone fazy. Najpierw dominuje uczucie prawdziwego szoku i zrozumiałego żalu. „Dlaczego musiało się to zdarzyć w naszej rodzinie?” Następnie bardzo często rozwija się poczucie winy (co omawiam w punkcie 853). „Co złego zrobiłam, czy zrobiłem, a czego nie zrobiłem, co powinienem był zrobić?” Lekarz musi nieustannie wyjaśniać: „Nie byliście w stanie zapobiec takiemu stanowi dziecka.” Upływa jednak wiele czasu, zanim rodzice będą o tym wewnętrznie przekonani.

Dodatkowy problem, z jakim muszą się borykać od razu na wstępie i wielokrotnie później, polega na tym, że różni krewni i znajomi nieustannie ich nachodzą z zasłyszanymi opowieściami o różnych specjalistach i nowoczesnych metodach leczenia znanych tu czy tam na świecie. Nalegają, by rodzice szukali pomocy u innych specjalistów. Dają wyraz swemu zgorszeniu, gdy ci nie idą śladem ich dobrych rad. Wszystkie te osoby mają na pewno dobre intencje, ale pogłębiają problemy, jakie przeżywają rodzice dziecka.

Następna faza w nastawieniu rodziców polega na takiej koncentracji na ułomności dziecka i próbach leczenia, że częściowo tracą z oczu jego indywidualność. Nie potrafią cieszyć się wszystkimi innymi przymiotami malca, które są w niczym nie umniejszone przez kalectwo. Gdy wreszcie stopniowo dojdą do siebie i przestaną myśleć o własnym dziecku jak o przypadku medycznym, a zaczną dostrzegać w nim sympatyczną istotę ludzką, nie będą w stanie zapanować nad irytacją w obecności tych krewnych i znajomych, którzy nadal nie będą chcieli mówić o niczym innym, jak tylko o kalectwie.

Przejście przez te wszystkie bolesne wahania nastrojów ułatwi być może rodzicom świadomość, że setki tysięcy innych równie wrażliwych rodziców podobnie je przeżywało.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>