Dziecko bez matki

W przypadku dziewczynki pozbawionej matki istotne są inne sprawy. Prawie zawsze ojciec musi nadal pracować w pełnym wymiarze godzin, po pracy powinien jednak zarezerwować sobie dla córki większą część czasu i spędzać go z nią aż do pójścia spać. Ma to być jego regularny rozkład dnia, na którym mała mogłaby na ogół polegać. Jeżeli ojciec jest pod presją towarzyskich i uczuciowych zobowiązań, może zapraszać do siebie do domu, a idąc z wizytą do innego domu jak najczęściej zabierać dziecko ze sobą. (Nie chcę przez to powiedzieć, że mała powinna być świadkiem czułych scen lub częstych zmian obiektu uczuć. Dzieci są w tych sprawach konserwatywne, łatwo u nich o wstrząs emocjonalny na tym tle.)

Mimo że dzieci powinny spędzać z rodzicami jak najwięcej czasu, co w przypadku samotnego, pracującego rodzica pochłania większą część popołudnia i weekendu, nie jest to wcale równoznaczne z koniecznością rozpieszczania dziecka przez dawanie mu prezentów i uleganie we wszystkim. (Zob. punkt 45 o pracujących rodzicach.) W gruncie rzeczy dążenie do poświęcenia dziecku w czasie wspólnie spędzanych godzin całej uwagi, niczym koronowanej głowie przybyłej z wizytą, byłoby wielce nierozsądne. Dziecko może przez większość czasu zajmować się ulubionymi rozrywkami, odrabianiem lekcji, pomaganiem w zajęciach domowych, podczas gdy ojciec zajmuje się podobnie swoimi sprawami. Nie znaczy to jednak, że nie mają się ze sobą kontaktować, przebywając razem w domu. Jeżeli są w nastroju, mogą sobie pogawędzić i poplotkować od czasu do czasu, jak tylko przyjdzie im na to ochota. (Zob. punkt 48 o obojgu rodzicach i punkt 53 o wychowaniu dziecka powyżej 3 lat.) 849. Gdy umiera matka czy ojciec. Pamiętajmy o tym, że dzieci różnie reagują na śmierć, w zależności od wieku, a także o tym, że i dorosłym, i dzieciom potrzeba przeciętnie około roku, żeby przyjść po takim przeżyciu do siebie. Przed 9 — 10 rokiem życia większość dzieci nie postrzega śmierci jako nieodwracalnego, biologicznego zjawiska. Małe dziecko może początkowo sprawiać wrażenie nie tak bardzo wstrząśniętego śmiercią jednego z rodziców, ponieważ jakby czeka na jego powrót. W tym właśnie okresie żyjący ojciec czy matka mają za zadanie przekazać mu swoje osobiste i religijne przekonania o tym, co dzieje się po śmierci, aby w ten sposób okazać dziecku wsparcie. Lęk, gniew, poczucie winy i smutek stają się udziałem wszystkich bliskich i muszą być jakoś wyrażone, aby w miarę upływu czasu zacierały się stopniowo, stwarzając możliwość powrotu do normalnego życia.

U żyjącego ojca czy matki naturalną reakcją będzie szukanie u dziecka czy dzieci częściowego zaspokojenia potrzeb emocjonalnych, jakie dawał związek uczuciowy ze zmarłym małżonkiem, ale trzeba pamiętać, że dzieci mają swoją własną drogę dojrzewania i rozwoju emocjonalnego i nie można tego procesu zakłócać oczekując od nich, aby psychicznie zastępowały dorosłą osobę. Chciałoby się np. widzieć takie zastępstwo w najstarszej córce czy najstarszym chłopcu i powiedzieć jej czy jemu: „Teraz ty stajesz się w naszej rodzinie kobietą (czy mężczyzną) i naprawdę potrzebuję w tobie takiego oparcia.” Wprawdzie każde normalne dziecko przejmie na siebie dodatkowe obowiązki i doda otuchy nieszczęśliwemu ojcu lub matce, ale nie może wejść w rolę osoby dorosłej bez poważnych konsekwencji dla swego emocjonalnego rozwoju.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>