Czy istnieje niebezpieczeństwo faworyzowania przy bliźniakach?

Bardzo skrupulatnych rodziców od razu na wstępie ogarnia niepokój, że mogą okazywać nieco więcej zainteresowania jednemu z bliźniąt, np. dziewczynce, obsługiwać ją zawsze w pierwszej kolejności itd., bo mała jest, dajmy na to, nieco mniejsza lub bardziej się wdzięczy. Rygorystycznie przestrzegana bezstronność jest niepotrzebna — w gruncie rzeczy mogłaby wprowadzać aurę mechanicznego niejako i narzuconego sobie sposobu sprawowania opieki. Każde dziecko pragnie i potrzebuje naturalnej miłości i każde jest za co kochać. Mały zadowoli się świadomością, że ma swoje miejsce w sercach rodziców i nie będzie się przejmował tym, jaką miłością darzone są siostra czy brat. Natomiast z biegiem czasu wyczułby z pewnością nieszczerość wymuszonej atencji. Formalistycznie przestrzegana zasada jednakowego traktowania skupi jego uwagę na należnych mu prawach, których zacznie dochodzić niczym mały prawnik. Unikajmy systemu wychowawczego w rodzaju: „mamusia koszulkę włoży najpierw Jasiowi, a spodenki najpierw Adasiowi”, lub „teraz siądzie przy tatusiu Kasia, bo dziś jest na nią kolej.”

Bliźnięta mogą mieć swój własny sposób porozumiewania się. Bliźnięta często wypracowują sobie swój prywatny system porozumiewania się ze sobą — za pomocą spojrzeń, pomruków, obco brzmiących wyrazów — co może opóźnić przejmowanie od reszty rodziny normalnego sposobu wysławiania się, a nawet doprowadzić do przejściowego nienadążania za resztą dzieci w szkole. Niektórzy rodzice muszą przyjąć jako zasadę, że nie będą spełniać życzeń dzieci, jeśli nie zostaną wyrażone zwykłym językiem.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>