Czas wizyt

Bywa, że po rozwodzie ojcowie są onieśmieleni i skrępowani podczas spotkań z dziećmi, zwłaszcza z synami. Matki miewają te same problemy, ale rzadziej, zwykle bowiem to im przyznawana jest stała opieka. Poza tym często istnieje pewne napięcie we wzajemnych kontaktach między ojcem i synem — częściej niż między ojcem i córką. Ojcowie rozwiązują ten problem koncentrując się podczas spotkań na dostarczaniu rozrywek — obiad w restauracji, kino, sport, ciekawa wycieczka. Nie ma w tym nic złego, ale nie na tym ma polegać widywanie się z dziećmi takie zachowanie ojca sygnalizuje, że boi się on momentów milczenia, a wkrótce nie będzie sobie wyobrażał wzajemnych kontaktów bez tego typu przekupstwa. A w gruncie rzeczy wizyty dzieci mogą przebiegać w równie naturalnej i codziennej atmosferze, jak w stałym domu. A więc czas może upływać na czytaniu, odrabianiu lekcji, jeździe na rowerze, na desce, grze w piłkę, bawieniu się lalkami, może być też wędkowanie czy inne hobby, jak znaczki, modelarstwo, majsterkowanie. Ojciec będzie się włączał w te zajęcia, które sam też lubi, a wtedy będzie okazja do rozmowy. Dzieci mogą oglądać ulubione programy telewizyjne, ale sam jako ojciec zniechęcałbym do spędzania całego weekendu na patrzeniu w telewizor. Część czasu ojciec może poświęcić własnym zajęciom, jak by to czynił we wspólnym domu.

Bardzo jest ważne, żeby ci rodzice, którzy nie są stale z dziećmi, nie odwoływali wizyt z błahych powodów. Dzieci czują się bardzo dotknięte, gdy okazuje się, że są sprawy ważniejsze od nich. Tracą zaufanie do niesumiennego ojca czy matki, tracą wiarę w siebie. Jeśli spotkanie musi być odroczone, trzeba o tym uprzedzić znacznie wcześniej, najlepiej proponując termin zastępczy. Najważniejsze, aby ojciec czy matka nie wycofywali się stopniowo z widywania się z dzieckiem, spotykając się z nim coraz rzadziej.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>